W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Niech łaska i pokój od Boga, naszego Ojca, i Pana Jezusa Chrystusa będą z wami wszystkimi.
Panie, który znasz każde nasze zranienie, zmiłuj się nad nami. Chryste, który jesteś nadzieją w każdym naszym smutku, zmiłuj się nad nami. Panie, który przygotowałeś dla nas miejsce w domu Ojca, zmiłuj się nad nami.
Pamiętacie ten obraz, który tak często przewijał się w waszym rodzinnym życiu? Ben i Ryan, dwaj bracia, skuczeni nisko przy ziemi na nadmorskiej plaży. Wokół nich chłodny wiatr, na nich ciepłe bluzy, a przed nimi – mały, wykopany w piasku basenik. Tak bardzo skupieni, tak bardzo obecni w tej jednej, drobnej czynności. Nie budowali wielkich zamków, nie szukali skarbów; po prostu kopali w piasku, tworząc przestrzeń, w której woda mogła się zatrzymać. W tej prostej zabawie, w tym wspólnym byciu ramię w ramię, kryła się cała tajemnica dziecięcego szczęścia. To nie wielkie osiągnięcia budują nasze życie, ale te chwile, gdy jesteśmy razem, gdy wspólnie patrzymy w to samo miejsce, gdy nasze dłonie – choćby w piasku – dotykają tej samej rzeczywistości.
Święty Ignacy Antiocheński, którego dziś wspominamy, pisał w drodze na męczeństwo do Rzymu, że pragnie być „pszenicą Bożą”, zmieloną zębami dzikich zwierząt, by stać się czystym chlebem Chrystusa. To brzmi jak radykalne, surowe wyzwanie. Ale spójrzmy na to głębiej. Ignacy nie szukał cierpienia dla niego samego. On szukał jedności z Tym, którego kochał ponad życie. Apostoł Paweł w Liście do Efezjan, który przed chwilą słyszeliśmy, modli się o coś, co jest absolutnie kluczowe dla każdego z nas, a zwłaszcza dla was, Alanie, Thao, Ryanie: „Niech Bóg naszego Pana Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, da wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznaniu Jego samego”.
Paweł chce, by „oczy waszych serc” zostały oświecone. To nie jest wiedza intelektualna, to nie jest logika, w której Ben był tak wybitny, że w czwartej klasie rozwiązywał zadania z ósmej. To jest „poznanie nadziei”, do której Bóg nas wzywa. Ale jak poznać nadzieję, gdy serce jest tak ciężkie od tęsknoty? Jak oświecić oczy, gdy łzy wciąż przesłaniają widok?
Musimy dzisiaj nazwać tę prawdę po imieniu. Od trzynastego czerwca, kiedy Ben odszedł do Domu Ojca, w waszym domu zapanowała cisza, która nie jest tylko brakiem dźwięku. To cisza, która zadaje pytania. Czasem, w środku nocy, gdy budzicie się i przez ułamek sekundy myślicie, że wszystko jest jak dawniej, a potem rzeczywistość uderza z nową siłą, rodzi się w was to dręczące pytanie: „Czy mogłem zrobić więcej? Czy coś przeoczyłem?”. Chcę wam dzisiaj powiedzieć coś, co musi wybrzmieć z całą mocą: zdejmijcie ten ciężar z ramion. Choroba, która zabrała Benjamina, nie była wynikiem Waszego niedopatrzenia. Bóg nie jest sędzią, który szuka winnych w ludzkiej kruchości. Nie ma w tym żadnej Waszej winy. Nie ma żadnego zaniedbania. To nie jest kara. To jest tajemnica życia i śmierci, w której Bóg nie oskarża, ale płacze razem z Wami. Jesteście niewinni. Bóg nie chce, byście żyli w cieniu fałszywego oskarżenia.
Spójrzcie na Bena. Był chłopcem o umyśle, który sięgał chmur – dosłownie, bo kochał lotnictwo, bo planował swoje „Con Chim Airlines”, bo z taką pasją zgłębiał technologię. Ale to, co w nim było najpiękniejsze, nie było w jego kodzie ani w jego wynikach w nauce. To było to, co Paweł nazywa „nadzieją Jego powołania”. Pamiętacie tę historię, gdy chciał oddać całą swoją skarbonkę dla wujka Williama? Nie rozbił jej, nie było to potrzebne, ale to pragnienie – to czyste, bezinteresowne „chcę oddać wszystko” – to jest właśnie to, co w nas zostaje na wieczność. To jest ten „skarb w naczyniach glinianych”, o którym mówi Biblia. Ben był naczyniem, w którym Bóg złożył niezwykły dar miłości.
Jezus w Ewangelii mówi dziś: „Kto Mnie wyzna przed ludźmi, tego Syn Człowieczy wyzna przed aniołami Bożymi”. Ben wyznawał Jezusa nie tylko słowami, ale całym swoim życiem – swoją uprzejmością, swoją troską o innych, swoim uśmiechem, który był jak promień słońca w szpitalnym pokoju. On nie bał się, nawet gdy przychodziły trudne dni. On po prostu był. I Jezus mówi dziś do Was: „Nie bójcie się”. Nie bójcie się żyć dalej. Nie bójcie się kochać.
Ryanie, ty jesteś bratem, który niesie tę pamięć w szczególny sposób. Twój brat jest teraz w miejscu, gdzie nie ma już „testów”, o których śnił tata, nie ma już żadnego bólu, żadnego lęku. On jest w „Banquet of Heaven”, w wielkiej uczcie, o której marzył św. Ignacy. Ben nie przestał być Twoim bratem. On teraz „widzi” to, o co modlił się Paweł: widzi „surpassing greatness of His power”, tę niewyobrażalną wielkość Bożej mocy, która wskrzesiła Chrystusa i która teraz trzyma Bena w swoich ramionach.
Kiedy dzisiaj wrócicie do domu, spróbujcie zrobić jedną małą rzecz. Nie szukajcie odpowiedzi w przeszłości, nie szukajcie winy w tym, co było. Spójrzcie na siebie nawzajem. Alanie, Thao, Ryanie – jesteście dla siebie nawzajem największym darem. Kiedy poczujecie, że ból staje się nie do zniesienia, nie uciekajcie od niego, ale nie pozwólcie mu siebie zdefiniować. Zatrzymajcie się. Pomyślcie o tym, jak Ben kopał w piasku, jak był skupiony, jak był tu i teraz. I wy też bądźcie „tu i teraz” dla siebie. Bóg jest w tym piasku, Bóg jest w tej tęsknocie, Bóg jest w każdym Waszym oddechu. Niech Jego pokój, który przewyższa wszelki rozum, strzeże Waszych serc. Ben nie odszedł. On tylko przeszedł przez próg, za którym wszyscy kiedyś się spotkamy, w miejscu, gdzie nie będzie już pożegnań, a tylko wieczna, niekończąca się radość. Niech tak się stanie.
For the intentions entrusted to Ben on our prayer wall:
At the Savior’s command and formed by divine teaching, we dare to say:
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom, i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Amen.
Niech Pan nas błogosławi, niech strzeże nas od zła i prowadzi do życia wiecznego. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
✝ Niech was błogosławi Bóg wszechmogący: Ojciec i Syn, i Duch Święty. Amen.