W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Niech łaska i pokój naszego Pana Jezusa Chrystusa, u którego wszystko jest możliwe, będą z wami wszystkimi.
Panie Jezu, który obiecujesz życie wieczne tym, którzy idą za Tobą, zmiłuj się nad nami. Chryste Jezu, nasza jedyna Mocy i Nadziejo w chwilach bezsilności, zmiłuj się nad nami. Panie Jezu, który podnosisz i pocieszasz strapione serca, zmiłuj się nad nami.
„U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe”…
To zdanie z dzisiejszej Ewangelii uderza w samo serce naszych ludzkich ograniczeń. Prorok Ezechiel przypomina nam, jak zwodnicza bywa ludzka pycha, która łudzi się, że ma pełną władzę nad losem. Jesteśmy tylko ludźmi. Stajemy nieraz wobec tajemnic, bólów i granic, których nasz rozum nie potrafi pojąć, a nasze dłonie nie są w stanie zmienić.
A jednak, kiedy uczniowie pytają z lękiem: „Któż więc może być zbawiony?”, Chrystus nie zostawia ich w ciemności. Wskazuje na Ojca. Wskazuje na Tego, który w psalmie mówi o sobie: „Ja sam ożywiam”. Tam, gdzie kończą się ludzkie siły, zaczyna się nieskończona moc Boga, który przyjmuje każdego z miłością i obdarza życiem wiecznym.
Mija dziewięć tygodni, odkąd Ben odszedł do Boga.
Kiedy patrzymy na życie Benjamina przez pryzmat tych czytań, widzimy chłopca, który nie szukał próżnej chwały, ale żył z wielkim, pięknym zapałem. Ben miał w sobie tę niezwykłą, sportową determinację. Wierzył z prostotą, że najważniejsze to próbować i dawać z siebie wszystko… Niezależnie od tego, czy stawał na korcie do badmintona, czy trenował koszykówkę — nie bał się wysiłku. Walczył do końca, z czystą radością w oczach, wkładając w każdą chwilę całe swoje serce.
Ta jego dziecięca, czysta odwaga przypomina nam, jak cenne w oczach Bożych jest serce, które nie polega na pysznej samowystarczalności, lecz kocha, działa i ufa bez reszty.
Dziś Benjamin Vo kosztuje obietnicy Chrystusa: odziedziczył życie wieczne i przebywa w pełnym pokoju u boku Ojca i Matki Najświętszej.
Drodzy Alanie i Thao, drogi Ryanie… Wiemy, jak ciężki bywa ten krzyż i jak bardzo boli rozłąka. Pamiętajcie jednak, że to, co po ludzku wydaje się stratą nie do uniesienia, w Bogu staje się tajemnicą ocalenia. Ben czuwa nad Wami z nieba z tym samym promiennym uśmiechem.
Ryanie, zachowaj w sercu tę braterską dzielność Bena — jego radość i wytrwałość niech będą Twoim przewodnikiem każdego dnia.
Obejmujemy modlitwą wszystkich bliskich oraz każdego, kto łączy się z nami z daleka — cierpiące dzieci i rodziny niosące bolesny ciężar. Niech Pan, u którego wszystko jest możliwe, przyniesie Wam głęboki pokój i niezłomną nadzieję. Amen.
For the intentions entrusted to Ben on our prayer wall:
At the Savior’s command and formed by divine teaching, we dare to say:
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom, i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Amen.
Niech Pan rozjaśni swoje oblicze nad nami, niech strzeże naszych serc w swojej miłości i obdarzy nas swoim świętym pokojem. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
✝ Niech was błogosławi Bóg wszechmogący: Ojciec i Syn, i Duch Święty. Amen.