W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen. Niech łaska i pokój od Boga, naszego Ojca, i Pana Jezusa Chrystusa będą z Vami wszystkimi.
Panie Jezu, który przychodzisz do nas pośród wzburzonych fal życia, zmiłuj się nad nami. Chryste, który wyciągasz dłoń i ratujesz nas z głębin lęku, zmiłuj się nad nami. Panie Jezu, źródło naszej nadziei i wiecznego pokoju, zmiłuj się nad nami.
Drodzy bracia i siostry!
Noc, wzburzone morze i łódź miotana falami. Uczniowie są przerażeni, a wiatr wieje im prosto w oczy. I właśnie wtedy, w najtrudniejszym momencie, pośród ciemności i szumu fal, przychodzi Jezus. Mówi do nich ciepło i stanowczo: „Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się!”.
Piotr robi coś niezwykłego – opuszcza łódź i stawia krok na wodzie. Kiedy jednak widzi silny wiatr, lęk bierze górę. Zaczyna tonąć i woła z głębi serca: „Panie, ratuj mnie!”. Jezus nie czeka ani chwili… Natychmiast wyciąga rękę i mocno go chwyta.
Mija siedem tygodni, odkąd Benjamin Vo jest już w domu Ojca.
W tym czasie w Waszych sercach też nieraz szaleje wicher, a fale smutku wydają się zbyt wysokie… Ale dzisiejsza Ewangelia przynosi głębokie pokrzepienie: Chrystus nigdy nie zostawia nas samych na wzburzonym morzu. Jego dłoń jest zawsze wyciągnięta.
Kiedy patrzę na tę ewangeliczną scenę nad wodą, staje mi przed oczami jedno z pięknych, rodzinnych wspomnień Bena. Słoneczny dzień nad brzegiem oceanu, wielkie pióropusze fal bursting za plecami i Benjamin – stojący dumnie w kamizelce ratunkowej obok swojego taty, z małym bratem Ryanem u boku. Beztroski, odważny, pełen radości i gotowy na każdą przygodę. Ben miał w sobie tę niezwykłą zasadę: „najważniejsze to próbować”. Nie bał się dawać z siebie wszystkiego, czy to na boisku, czy pośród morskich fal.
Dziś ten sam Ben jest już bezpieczny po drugiej stronie brzegu. Odpoczywa w ramionach Tego, który ucisza największe burze. On nie zatonął w nicości – spoczywa w dłoniach Boga, który trzyma go mocno i z miłością.
Drodzy Alanie i Thao, drogi Ryanie… Kiedy czujecie, że fale przytłaczają Wasze serca, usłyszcie głos Pana: „Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się”. Jezus wyciąga dziś dłoń do Was tak samo, jak wyciągnął ją do Piotra.
Ryanie, Twój brat uczył Cię, jak iść przez świat śmiało i z otwartym sercem. Żyj odważnie, wiedząc, że Ben czuwa nad Tobą z górskich wyżyn Nieba.
Modlimy się dzisiaj także za wszystkie cierpiące dzieci i za rodziny, które dźwigają ciężki krzyż. Niech Pan dotknie Waszych serc i napełni je pokojem, który trwa na wieki. Amen.
For the intentions entrusted to Ben on our prayer wall:
At the Savior’s command and formed by divine teaching, we dare to say:
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom, i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Amen.
Niech Bóg wszechmogący, Ojciec i Syn, i Duch Święty, błogosławi nas, strzeże od wszelkiego złego i doprowadzi do życia wiecznego. Amen.
✝ Niech was błogosławi Bóg wszechmogący: Ojciec i Syn, i Duch Święty. Amen.