W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen. Niech łaska i pokój Boga, naszego Ojca, i Pana Jezusa Chrystusa będzie z wami wszystkimi.
Panie, zmiłuj się nad nami. Chryste, zmiłuj się nad nami. Panie, zmiłuj się nad nami.
Drodzy bracia i siostry w Chrystusie,
Dzisiejsze czytania stawiają przed nami ostry kontrast. W pierwszym czytaniu z Księgi Micheasza słyszymy o ludziach, którzy „planują nieprawość i knują zło na swoich łożach”. Ich serca są pełne chciwości, oszustwa, i dążenia do krzywdzenia bliźniego. To jest obraz świata, w którym egoizm i niesprawiedliwość dominują.
Potem w Ewangelii widzimy Jezusa. Faryzeusze spiskują przeciwko Niemu, chcą Go zabić. Ale Jezus, świadomy ich zamiarów, wycofuje się, a jednocześnie uzdrawia wszystkich, którzy do Niego przychodzą. Co więcej, Ewangelista Mateusz cytuje proroka Izajasza, mówiąc o Jezusie: „Trzcinę zgniecioną nie złamie, a knot tlejący się nie zgasi, aż doprowadzi sprawiedliwość do zwycięstwa”.
To jest klucz do zrozumienia dzisiejszego Słowa. Jezus nie jest jak ci, którzy planują zło i niszczą. On jest Sługą, który nie złamie zgniecionej trzciny, nie zgasi tlącego się knota. Co to oznacza? Oznacza to, że jest On pełen łagodności, miłosierdzia i współczucia. Nie odrzuca tych, którzy są słabi, zranieni, czy na skraju wytrzymałości. Wręcz przeciwnie, On ich podnosi, uzdrawia i daje nadzieję.
Benjamin, którego wspominamy dzisiaj, był chłopcem o niezwykłej empatii. Opowiadano mi, jak w młodym wieku płakał z obawy przed utratą swojego ojca, co świadczy o głębi jego serca. To jest właśnie ta łagodność i wrażliwość, która tak pięknie odbijała się w jego życiu. Ben nie był kimś, kto łamał zgniecioną trzcinę; on rozumiał, co to znaczy być wrażliwym, być otwartym na drugiego człowieka.
Jego życie, choć krótkie, przypomina nam o tym, jak ważne jest, abyśmy sami starali się być jak Jezus: łagodni, miłosierni, pełni współczucia. W świecie, który często jest pełen chciwości i niesprawiedliwości, jak ten opisany w Księdze Micheasza, potrzebujemy więcej serc takich jak Benjamina. Potrzebujemy serc, które widzą cierpienie i odpowiadają na nie miłością, a nie obojętnością czy niszczeniem.
Dla Alana i Thao, dla Ryana, dla dziadków, ciotek, wujków i wszystkich, którzy kochali Benjamina Vo – wiem, że wasz ból jest głęboki. Ale pamiętajcie o słowach o Jezusie: „w Jego imieniu narody będą nadzieję miały”. W Jezusie jest nasza nadzieja. On nie złamie waszej zgniecionej trzciny, nie zgasi tlącego się knota waszej wiary. On jest z wami w tym bólu, podtrzymując was swoją łagodnością i miłością. I do wszystkich, którzy łączą się z nami, zwłaszcza do innych dzieci, które cierpią, i do każdej rodziny niosącej ciężki krzyż – Bóg widzi wasze łzy, słyszy wasze modlitwy. On jest waszą nadzieją i waszym wsparciem.
Niech pamięć o Benjaminie, jego promienny uśmiech i łagodny duch, będą dla nas przypomnieniem o miłości, która jest silniejsza niż śmierć. Niech jego życie, choć krótkie, prowadzi nas bliżej Chrystusa, który jest źródłem wszelkiej nadziei. Amen.
For the intentions entrusted to Ben on our prayer wall:
At the Savior’s command and formed by divine teaching, we dare to say:
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom, i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Amen.
Niech Pan błogosławi nas i strzeże nas od wszelkiego zła, i doprowadzi nas do życia wiecznego. Amen.
✝ Niech was błogosławi Bóg wszechmogący: Ojciec i Syn, i Duch Święty. Amen.