W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen. Niech łaska i pokój od Boga, naszego Ojca, który miłuje nas odwieczną miłością, będą z wami wszystkimi.
Panie, który strzegiesz nas jak pasterz swoją trzodę, zmiłuj się nad nami. Chryste, który objawiasz nam miłość Ojca i skłaniasz się do naszych próśb, zmiłuj się nad nami. Panie, który zamieniasz nasz smutek w radość i dajesz pociechę, zmiłuj się nad nami.
Drodzy bracia i siostry!
Kobieta kananejska z dzisiejszej Ewangelii staje przed nami z niezwykłą determinacją. Nie zraża się milczeniem Jezusa ani niechęcią uczniów. Klęka przed Nim z prostym, poruszającym wołaniem: „Panie, pomóż mi”. W jej sercu nie ma cienia zwątpienia – jest tylko miłość do dziecka i niezłomna ufność. I słyszy najpiękniejsze słowa, jakie Pan może skierować do człowieka: „O niewiasto, wielka jest twoja wiara!”.
A w pierwszym czytaniu prorok Jeremiasz przypomina nam fundamentalną prawdę o samym Bogu. Pan mówi do swojego ludu: „Miłością wieczną umiłowałem cię, dlatego zachowałem dla ciebie łaskawość”. Bóg nie kocha nas na chwilę. Jego miłość nie ma końca.
Mija siedem tygodni, odkąd Benjamin Vo przeszedł do domu Ojca.
Gdy rozważamy dzisiejsze czytania, myślimy o czystej, dziecięcej radości i pasji, jaką Benjamin wnosił w życie swoich najbliższych. Pamiętamy jego wspaniały uśmiech, delikatne serce i ten cichy chichot, gdy z fascynacją opowiadał tacie o swoich wymyślonych liniach lotniczych – „Con Chim Airlines”… Pamiętamy, z jaką pasją obserwował samoloty wznoszące się w niebo, marząc o wielkich przestworzach i odkrywaniu świata.
Ta urocza, dziecięca wyobraźnia Bena i jego zachwyt nad ptakami i lotnictwem przypominają nam, że ludzka dusza stworzona jest do wysokich lotów – do nieba.
Dziś ten sam Ben nie potrzebuje już samolotów, by sięgać nieba. Jest w bezpiecznych ramionach Ojca i pod opiekowczą opieką Najświętszej Maryi Panny. Prorok Jeremiasz zapowiada dzień, w którym Bóg „zamieni smutek w radość, pocieszy i rozweseli po troskach”. Ta obietnica jest żywa i prawdziwa.
Drodzy Alanie i Thao, drogi Ryanie… Gdy serce pęka z tęsknoty, pamiętajcie o tej odwiecznej miłości Boga, która otacza Benjamina i która trzyma Was dzisiaj w swoich dłoniach. Tak jak Bóg ustrzegł swój lud na pustyni, tak strzeże teraz Waszego syna i brata.
Ryanie, Twój brat zostawił Ci piękny ślad zachwytu życiem. Bądź odważny, patrz w niebo i idź naprzód z tą samą pasją i radością, jaką żył Benjamin.
Łączymy się dziś w modlitwie ze wszystkimi rodzinami, które z daleka uczestniczą w tej liturgii, z cierpiącymi dziećmi i z każdym, kto niesie ciężki krzyż. Niech Dobry Pasterz da Wam wszystkim pokój serca i niezłomną nadzieję. Amen.
For the intentions entrusted to Ben on our prayer wall:
At the Savior’s command and formed by divine teaching, we dare to say:
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom, i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Amen.
Niech Pan nas błogosławi, strzeże od wszelkiego złego i doprowadzi nas do życia wiecznego. Amen.
✝ Niech was błogosławi Bóg wszechmogący: Ojciec i Syn, i Duch Święty. Amen.