W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Niech pokój i łaska naszego Pana Jezusa Chrystusa, który jest źródłem wszelkiego pocieszenia, będą z wami wszystkimi.
Panie, który znasz nasze serca i nasze utrapienia, zmiłuj się nad nami. Chryste, który jesteś dla nas opoką w czasie próby, zmiłuj się nad nami. Panie, który obiecujesz nam życie, które nie przemija, zmiłuj się nad nami.
Pamiętacie ten moment, gdy w słoneczne popołudnie patrzycie na kogoś, kto z pasją buduje model samolotu albo z niezwykłym, niemal nabożnym skupieniem wpisuje kolejne linie kodu, tworząc coś, co ma w przyszłości latać? Pamiętacie, jak Benjamin, nasz kochany Ben, z tym swoim charakterystycznym, promiennym uśmiechem opowiadał o 'con chim airlines'? To nie była tylko dziecięca zabawa. To była próba nazwania piękna, próba zbudowania czegoś, co wznosi się ponad ciężar ziemi, co łączy ludzi. Ben patrzył na świat jak na wielki, fascynujący system, który ma swoje reguły, ale przede wszystkim – który ma swoje serce.
Dzisiaj w Ewangelii Jezus mówi nam coś, co na pierwszy rzut oka wydaje się surowe: 'A dlaczego wzywacie Mnie: Panie, Panie, a nie robicie tego, co mówię?'. To pytanie nie jest oskarżeniem. To pytanie o fundament. Jezus mówi: 'Każdy, kto przychodzi do Mnie, słucha moich słów i wypełnia je, podobny jest do człowieka, który buduje dom, kopał głęboko i założył fundament na skale'.
Ben był takim budowniczym. Nie budował na piasku powierzchownych sukcesów czy chwilowych emocji. On budował na skale, którą była jego niezwykła, czysta miłość do was – do mamy, do taty, do swojego brata Ryana. Pamiętacie, jak w swojej piętnastoletniej mądrości, nie pytany, chciał oddać całą swoją skarbonkę, by wesprzeć wujka Williama? Nie musiał jej rozbijać, nie musiał jej opróżniać – liczył się sam gest, ta gotowość do bycia oparciem dla kogoś, kto cierpiał. To był Ben. To była jego skała. On wiedział, że życie ma sens tylko wtedy, gdy się je daje, gdy się je dzieli z innymi.
Alanie, Thao, Ryanie, minęły dwa miesiące od dnia, w którym Ben przekroczył próg wieczności. Wiem, że w waszym domu cisza bywa czasem tak ciężka, że wydaje się, iż nie da się jej udźwignąć. Wiem, że są takie dni, kiedy patrzycie na puste miejsce przy stole i czujecie, jakby świat się zatrzymał, jakby ten 'dom', który budowaliście razem, nagle stracił swoje oparcie. Chcę wam dzisiaj powiedzieć: to, że czujecie ten ból, jest świadectwem tego, jak wielką miłością go otoczyliście. Nie próbujcie budować swojego życia w czasie żałoby w samotności. Jezus jest przy was, w tym samym trudzie, w tej samej tęsknocie, w tym samym pragnieniu, by znów usłyszeć jego głos.
Chcę dzisiaj dotknąć czegoś, co często ukrywacie w głębi serca, w tych cichych godzinach, gdy sen nie przychodzi. Wiem, że przychodzi do was ten podstępny szept: 'Czy mogłem zrobić coś więcej? Czy przeoczyłem jakiś znak? Czy mogłem go uchronić?'. Słuchajcie dzisiaj słów Boga: ani wy, ani Benjamin nie zawiedliście. Choroba nie jest karą, nie jest wynikiem waszego niedopatrzenia, nie jest klęską waszego rodzicielstwa. Byliście dla niego całym światem. Daliście mu dom zbudowany na skale miłości. Bóg nie szuka winnych waszego cierpienia. On nie oskarża was o to, co było poza ludzką kontrolą. Zdejmijcie ten kamień z serca. Jesteście wolni od winy, ukochani przez Boga, który płacze razem z wami. Nie szukajcie odpowiedzi w oskarżaniu samych siebie. Szukajcie pokoju w miłości, która już was połączyła z Benem na zawsze.
Święty Paweł w pierwszym czytaniu mówi nam o 'kielichu błogosławieństwa', który jest udziałem we Krwi Chrystusa. My, choć liczni, jesteśmy jednym Ciałem. Ben nie jest już 'gdzieś tam', w odległym niebie. On jest częścią tego samego Ciała, w którym wy żyjecie. On jest z wami w każdej modlitwie, w każdym wspomnieniu, w każdym dobrym uczynku, który podejmujecie w jego imieniu. Pamiętacie tę studnię w Cà Mau? Pamiętacie, jak w jego imieniu woda zaczęła płynąć dla spragnionych? To jest właśnie to życie, które nie kończy się na grobie. To jest woda, która nie wysycha. Ben wciąż daje życie. Jego miłość, która była tak konkretna i tak wielkoduszna, wciąż pracuje w świecie, wciąż karmi innych, wciąż przynosi owoce.
Ryanie, mój drogi, ty jesteś dla swoich rodziców najpiękniejszym znakiem życia. Twój brat kochał cię z taką prostotą. Pamiętaj, że ta więź nie została przerwana. Kiedy myślisz o swoich marzeniach, wiedz, że Ben jest przy tobie. On nie przestał być twoim bratem. On teraz patrzy na ciebie z 'Banquet of Heaven' i chce, żebyś ty był szczęśliwy. Nie bój się żyć pełnią, nie bój się marzyć, bo twoje życie jest dla niego najpiękniejszym pomnikiem. Ben żyje w każdym twoim uśmiechu.
Jezus mówi, że 'z obfitości serca usta mówią'. Serce Bena było pełne dobra. Było pełne ciekawości świata, miłości do samolotów, troski o rodzinę. I to dobro nie mogło zginąć. Ono zostało przyjęte przez Tego, który sam jest Dobrocią. Ben jest teraz w ramionach Tego, który zna każdą jego myśl, każdy jego kod, każdą jego modlitwę. On jest bezpieczny. On czeka. A wy, idąc przez te dni, nie idziecie sami. Idziecie w Jego obecności.
Zróbcie dzisiaj coś małego w imieniu Bena. Może to być cichy gest dobroci, może to będzie pomoc komuś, kto czuje się zagubiony, może to będzie chwila ciszy, w której podziękujecie Bogu za to, że Ben był z wami przez piętnaście lat. Niech to będzie wasza 'bramka', przez którą przepływa Boża miłość. Nie bójcie się wyciągnąć swoich dłoni do Jezusa. Nawet jeśli są one drżące, nawet jeśli są puste z tęsknoty. On je wypełni. On was nie opuścił. On jest z wami w każdym waszym 'dzisiaj'. Niech Jego pokój, który przewyższa wszelki umysł, strzeże waszych serc i myśli. Amen.
For the intentions entrusted to Ben on our prayer wall:
At the Savior’s command and formed by divine teaching, we dare to say:
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom, i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Amen.
Niech Pan was błogosławi i strzeże, niech rozpromieni swoje oblicze nad wami i obdarzy was pokojem. Idźcie w pokoju Chrystusa.
✝ Niech was błogosławi Bóg wszechmogący: Ojciec i Syn, i Duch Święty. Amen.